Wybór torby fotograficznej lub plecaka na sprzęt to dylemat dla wielu osób rozpoczynających bardziej zaawansowaną przygodę z fotografią. Sam miałem ten problem przez kilka lat.
Na początku swojej przygody z fotografią praktycznie nie posiadałem nic w czym można by przechowywać sprzęt foto, więc nosiłem go w zwykłym plecaku. Nie było to specjalnie komfortowe rozwiązanie. Najbardziej irytował mnie fakt, że aby zrobić zdjęcie trzeba było zdjąć plecak z pleców, wyjąć sprzęt i dopiero zacząć fotografować. Po skończonej serii zdjęć, znów wszystko trzeba było zapakować do plecaka, ruszyć dalej i tak kilka – kilkanaście razy podczas sesji. Było to dość męczące i wtedy postanowiłem, że jak będzie tylko okazja to kupię torbę fotograficzną.
Za jakiś czas gdy kupiłem pierwszą lustrzankę cyfrową zainwestowałem w prostą torbę firmy Lowepro – Topload Zoom AW. Była i nadal jest to bardzo poręczna i prosta torba. Jest bardzo mała co jest jest plusem i minusem. Plus jest taki, że nadal ją zabieram na większe wyprawy trekkingowe po górach, gdzie trzeba minimalizować ilość sprzętu (wchodzi tylko absolutne minimum). Minus to jej bardzo ograniczona pojemność i gdy wybierałem się tylko na sesje fotograficzne w plener, brakowało w niej miejsca.
Ostatecznie, kilka tygodni temu stałem się szczęśliwym posiadaczem profesjonalnej torby Hama z serii Rexton. Są to torby dedykowany zarówno dla pieszych jak i rowerzystów. Posiadam torbę od kilku tygodniu i przeszła już kilka pomyślnych testów. Torba jest pojemna, posiada szereg dobrze zaprojektowanych kieszonek, wzmocniony spód chroniący przed wszelkiego rodzaju uszkodzeniami oraz pokrowiec przeciwdeszczowy, który moim zdaniem jest niezbędnym atrybutem każdej szanującej się torby foto, która notabene jest przestrzenna oraz wykonana z mocnych materiałów i … wygodna. Posiada gwarancję na 10 lat i myślę, że mi długo posłuży

